Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Niby-nóżka niby-mózg

Ostatnio strasznie (jak to ja) na narzekałam. Ale nie będę się z tego co napisałam wycofywać, bo jest jak jest.
Ostatnio jednak nastrój mi się ździebko podniósł i tego się trzymajmy.
Właśnie wracam z ostatniego w tej sesji egzaminu i tak sobie o amebach myślę... i o tym jak bardzo niektórzy ludzie są do nich mentalnie podobni.
Ludzie, którzy powinni już choćby z racji stażu życia mieć jakieś pojęcie o tym, że świat składa się nie tylko z bliskich i znajomych królika, ale i z całej rzeszy innych ludzi z którymi chce się czy nie trzeba współżyć w społeczeństwie, często zachowują się jak cholerni królowie świata. Nie ważne zasady wychowania, nie ważne ogólne zasady współżycia społecznego, o przepisach prawa nie wspominając. 
Ja zawsze staram się nikomu nie przeszkadzać i nie wadzić. I wymagam od innych tylko tego samego.
Czy takie trudne jest przestrzeganie najogólniejszych zasad?
Naprawdę?