Jeszcze ciągle mam dla Pani tyle kwiatów do zebrania....

Co to jest przyjaźń?

Tak mi się ostatnio nasunął taki temat. Między innymi dlatego, że związany jest z tematem mojej pracy licencjackiej :)

Dla mnie przyjaźń jest czymś wyjątkowym. To nie tylko poziom relacji na jaki możemy wejść z drugim człowiekiem.

Czym jest ona dla mnie?
To swojego rodzaju wspólnota dusz. Przy jednoczesnym zachowaniu ich odrębności. Bo w przyjaźni nie chodzi o to żeby cały czas chodzić za rączkę z tą drugą osobą i ciągle razem chichotać po kątach.

Przyjaźń polega na tym, że mamy rzeczy, które są nasze "wspólne" (jakieś zainteresowania, niektóre poglądy, znajomi itp.), ale mamy też rzeczy, które są tylko "nasze". I obie strony muszą szanować te rzeczy które nie są wspólne, nie zależnie od tego jakie jest ich zdanie na ten temat.

Przyjaźń wbrew pozorom nie jest czymś łatwym. Uwierzcie mi, że każda przyjaźń ma swoje większe i mniejsze kryzysy. Powiedziałaby, że tak jak w życiu, ale przecież przyjaźń to JEST integralna cześć życia.

Przecież przyjaźń to nie tylko zabawa i przyjemności. Czasami trzeba pokonywać kłody i głazy.

Przyjaźń polega oczywiście na dzieleniu się szczęściem i radością, ale też na wspieraniu tej drugiej osoby w jej decyzjach, nie zależnie od tego jaką my byśmy podjęli. I na pomaganiu w podnoszeniu się po tych niewłaściwych, oczywiście nie na siłę, bo jeśli uparcie Przyjaciel nie chce naszej pomocy to nie narzucajmy jej. Tylko bądźmy- czasem to jest lepsza forma wsparcia niż najbardziej wymyślne działania.

Przyjaźń to też bagaż wspólnych doświadczeń. Bo to nie prawda, że można zaprzyjaźnić się ot tak w ciągu 5 minut znajomości! Przyjaźń buduję się stopniowo i ciągle. Choćbyśmy byli przyjaciółmi już od 5 lat to i tak ciągle budujemy i umacniamy tą relację.

Przyjaźń to nie tylko spotkania przy kawce/winku i muzyce. Przyjaźń to też rozstania. Tu dobrym przykładem jesteśmy ja i A.. W czasie liceum widziałyśmy się codziennie, ale odkąd poszłyśmy na studia, każda z nas w innym mieści,e tak naprawdę spotykamy się średnio raz naw miesiącu, albo i nie. A czasami bywało tak, że właściwie przez cały semestr nie miałyśmy okazji się spotkać. Wiele osób myśli, że jeśli Przyjaciele przestają się spotykać to ta relacja się nagle urywa jakby ją ktoś nożyczkami ciachnął. Trach i nie ma. To nie prawda. Jeśli przyjaźń jest głęboka to rozłąka ją umacnia. Zwłaszcza, że teraz mamy dostępnych tyle środków przekazu i nie musimy wysyłać sobie listów gołębiem. ;) Są telefony, jest internet- możliwości kontaktu jest multum, choć jak wiadomo nie zastąpi to spotkania face to face.

Jeszcze na koniec podsumuję to piosenką, którą Wam tu wkleiłam- piosenka premierę miała dzisiaj, więc nowość :) (ale takie nowości to lubimy). Piosenka dla mnie (może trochę wbrew Autorowi ,ale taka jest moja interpretacja, więc musi mi wybaczyć :D) jest o Przyjaźni. Zwłaszcza o tej, która łączy mnie i A.. Tym bardziej, że jej wykonawcy, to jeden z naszych "wspólnych" puzzli w tej wielkiej układance <3

Wsłuchajcie się w słowa i powiedzcie sami, czy nie mam racji? I chyba wiem, kto może mieć do powiedzenia w tek kwestii najwięcej, prawda A? :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bawię się świetnie...

Niby-nóżka niby-mózg

W kartonie