Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Słowa nie chcą stać się ciałem...

Obraz
Jest za dwadzieścia druga... w nocy. A ja? A ja zamiast iść spać bo jutro zajęcia i trzeba wstać rano to siedzę po ciemku i jednym źródłem światła jest  dla mnie monitor komputera.
Główna zakładka dzisiaj to YT. Tak sobie słucham muzyki jakoś. Zaczęłam od Marka Jackowskiego i Ani Wyszkoni, potem Plateau, i Carl Orff, a jak na razie skończyłam na Rubiku.
Choć sytuacja jest mocno dynamiczna w tym względzie.
Utwory na początku wybierałam świadomie, a potem YouTube zaproponowało mi filmik z koncertu z Malborka- to jak mogłam nie skorzystać- i popłynęłam trochę ze wspomnieniami. Nawet poczułam tamten mróz- oj zimno wtedy było. Taka prawdziwa polska zima z mrozem i śniegiem i śliskimi chodnikami :D
Teraz leci Dumka na dwa serca. Ryczę... śmieję się i ryczę. To jest takie wzruszające... i myślę o tym biednym Kozaku oszalałym z miłości... ech Bohunie, Bohunie... mój miły...
Ale starczy smęcenia... na chwilę... teraz chwila dla Ich 3- legendy mojego dzieciństwa, zespołu, który lubię do dzisiaj…