Nie-wi-dzial-ność?

Jak coś jest niewidzialne to tego się nie zauważa... bo czy tak na co dzień zauważamy powietrze?Czasami czuję się takim powietrzem... choć nie powinnam w sumie- dla własnego zdrowia psychicznego.
Mam wrażenie jakby ktoś mnie zrobił w balona, zaniedbał... nie wiem jak to określić... nie powinnam tego czuć, bo przecież, nie mogę narzucić nikomu swojego jestestwa, ale mimo wszystko, choć patrzę na pozór trzeźwo i rozumem to gdzieś tam w zakamarkach czai się strach przed odrzuceniem i samotnością...

Wiecie, lubię czasami smakować słowa. Obracać je w ustach na wszystkie możliwe sposoby. I wiecie jaki smak ma dla mnie niewidzialność? Ma slodko- gorzki smak sacharyny... dlaczego? Bo z jednej strony wiąże się z wolnością, ale z drugiej jest samotnością.

To by chyba było na tyle. Wiem, że ostatnio sporo narzekam, ale teraz mam taki czas, że narzekam na wszystko- chyba ten krótki dzień i wczesne wstawanie tak na mnie działa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bawię się świetnie...

Marusia i reszta świata...

Niby-nóżka niby-mózg