Przejdź do głównej zawartości

Marusia i reszta świata...

Od ponad 6 lat mam konto na portalu nk.pl. I nie jest to takie zwyczajne konto. Jest to konto fikcyjne. Może Wam się to wydać głupie, ale chyba nie wyobrażam sobie tego, że mogłabym nie mieć tego swojego "drugiego życia".
Może opowiem Wam trochę o mojej postaci.
Marusia Aganiok (tak, wiem, powinno być prze "O", ale ja zawsze słyszałam "A" i jakoś tak wyszło, a potem to już stał się mój "znak firmowy")... sanitariuszka z "Czterech Pancernych i psa", choć nie tak do końca, ponieważ mój charakter miał duży wpływ na końcowy "rezultat". Dziołcha (tak to określenie pasuje mi tu najlepiej) do tańca i do różańca z milionem pomysłów na minutę. Przez te sześć lat zmieniałam się ja i moja postać, kilka razy kasowałam konto (z różnych powodów) ale zawsze wracałam, czasami pod inną nazwą, ale dla Starej Gwardii jak bym się nie nazywała zawsze byłam Marusią, i zawsze prędzej czy później wracałam do tej nazwy.
Jak właściwie doszło do tego, że mam to konto? Może od tego powinnam zacząć, ale ciężko mi czasami usystematyzować swoje myśli. Kiedyś baaaardzo dawno temu mocno "jarałam się" "Czterema pancernymi" i wtedy to nasza-klasa była w pełni rozkwitu i popularności. I tak jakoś założyłam i dalej poszło samo :)
Dzisiaj z naszej Starej Gwardii z Klasy E (sienkiewiczowska- best ludzie ever!)  zostało tylko kilka osób, a tak regularnie udzielam się ja, Olcia i Krzyżak. A takie imprezy się kiedyś na tym forum odbywały, wesela, kuligi, Dziady, czasami drobne mordobicia... a co tam. Taaak to były czasy, a teraz tyle co sobie chamskie kawały popiszemy :D
Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać, o samej Marusi... ale chciałabym podziękować tym, dzięki którym te lata były takie kolorowe, wielu z nich już niema niestety (kolejność bez znaczenia):

  1. Krzyżak
  2. Oleńka
  3. Krzyśka 
  4. Black Mod- Bohun
  5. Azja
  6. Franek
  7. Helcia
  8. Jelena
  9. Baśka
  10. Cedric
  11. Kmita
  12. Jacek
  13. Jan S.
  14. Bohun
  15. Michał W.
  16. książę Jarema
  17. Hela
  18. Helena 
  19. Ewcia
  20. Ludwika
  21. Nelcia i Marysia
  22. Tristan (a w sumie to Kamil :) )
  23. Kot Behemot
  24. I całe zastępy innych ludzi, którzy zasługują na pamięć, jednak takiej rzeszy ludzi spamiętać i wypisać się nie da :)
Dziękuję Wam za te 6 lat i mam nadzieję na kolejne jeszcze bardziej owocne niż te!

Komentarze

  1. Gosia, czekałam na tę notatkę! :)
    Zastanawiałam się, czy opowiesz swoim czytelnikom o tym "drugim życiu".
    Dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prędzej, czy później do tego by doszło i tak :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nowy rok- nowa ja

taaaa... już się rozpędzam i lecę.

To nie będzie żadne podsumowanie ubiegłego roku, bo co tu podsumowywać, skoro wiele się nie działo. Nic, null, zero, nothing. Nie powiem, że się nie zmieniło, bo parę zmian zaszło, ale  nie ma nad czym się rozwodzić.

Ale wracając do tematu "nowy rok- nowa ja"... nie zamierzam lecieć na siłownię, katować się dietą, czytać podręczników motywacji, choć pewnie wszystko to by mi się przydało, ale sama myśl o tym mnie napawa obrzydzeniem. Siłownia to nie dla mnie, ale jak zrobi się ciepło i owszem wsiądę na rower. Dieta... cóż przez tydzień byłam na kapuścianej, dziękuję postoję. A co do książek motywacyjnych- wolę po raz setny przeczytać Harry'ego Potter'a, Sagę o Ludziach Lodu, książki Moniki Szwaji, albo Miejsce za Miejscem Michała Szulima.

Chociaż w sumie to mam kilka "drobnych" postanowień, celów, czy jak to tam zwał.

Znajdę sobie znajomych (TAK! może brzmi to śmiesznie, ale nie licząc kilku osób ze studiów, z którymi widzę …

W kartonie

Jestem już oficjalnie pedagogiem z wykształcenia! W poniedziałek miałam obronę mojej pracy licencjackiej i obroniłam się na czwóreczkę! Dawno nie byłam z siebie aż taka dumna. I to znaczy, że nieubłaganie kończy się etap mojego życia związany z Elblągiem. Bo kiedy w poniedziałek odbiorę z dziekanatu zaświadczenie o ukończeniu studiów to prawdopodobnie nieprędko tam wrócę (nie, nie będę osobiście mogła odebrać dyplomu- zrobi to za mnie moja mama). Ostatnie 2 miesiące były czasem intensywnego załatwiania wszystkich możliwych (i tych niemożliwych też 😉) spraw. Dawno nie miałam tyle biegania po wszelkiego rodzaju instytucjach i urzędach, od banków począwszy, przez ARiMR skończywszy na notariuszu. Ale oprócz jednego papieru z uczelni (żebym mogła zacząć od października studia na innej uczelni) właściwie wszystko już mam załatwione i przyklepane. No dobra, nie wszystko. Została mi jeszcze jedna Niezałatwiona Sprawa, ale to jest coś czego naprawdę nie mam siły ruszać. Nie chodzi tu nawe…

W sumie nie jest źle

Cześć,
Dawno mnie nie było. Ostatni raz zaglądałam tutaj przed wyjazdem do Montfoort. Od tego czasu wiele razy zbierałam się do wystukania kilku słów z aktualizacją. Nawet kilka razy zaczynałam pisać szkic wpisu w zeszycie, ale jakoś nigdy nie mogłam go skończyć.
Ale teraz, kiedy moje życie jako tako złapało jakiś pion  chciałabym wrócić do pisania, bo muszę przyznać, że trochę mi tego brakuje. Mam taki ambitny plan, żeby nowe wpisy pojawiały się raz w tygodniu, w niedzielę. Czy mi się uda? Wierzę, że mam szansę :)

A co przez te prawie 4 miesiące się u mnie działo?

Jak wiecie byłam w Holandii. Miałam być tam około 7 tygodni. Cóż, poszło nie po mojej myśli. W serach pracowało mi się naprawdę dobrze, myślałam, że szefostwo jest ze mnie zadowolone. A jednak po dwóch tygodniach podziękowali mi za współpracę. Trochę się załamałam. Na szczęście nie zostałam z tym sama, bo mam w Holandii osobę do której mogłam się zwrócić o pomoc. Dlatego po dwóch tygodniach z Montfoort przeniosłam się do He…