Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Marusia i reszta świata...

Od ponad 6 lat mam konto na portalu nk.pl. I nie jest to takie zwyczajne konto. Jest to konto fikcyjne. Może Wam się to wydać głupie, ale chyba nie wyobrażam sobie tego, że mogłabym nie mieć tego swojego "drugiego życia".
Może opowiem Wam trochę o mojej postaci.
Marusia Aganiok (tak, wiem, powinno być prze "O", ale ja zawsze słyszałam "A" i jakoś tak wyszło, a potem to już stał się mój "znak firmowy")... sanitariuszka z "Czterech Pancernych i psa", choć nie tak do końca, ponieważ mój charakter miał duży wpływ na końcowy "rezultat". Dziołcha (tak to określenie pasuje mi tu najlepiej) do tańca i do różańca z milionem pomysłów na minutę. Przez te sześć lat zmieniałam się ja i moja postać, kilka razy kasowałam konto (z różnych powodów) ale zawsze wracałam, czasami pod inną nazwą, ale dla Starej Gwardii jak bym się nie nazywała zawsze byłam Marusią, i zawsze prędzej czy później wracałam do tej nazwy.
Jak właściwie doszło do tego, …

powrót na Zielone Wzgórze

Mam prawie 20 lat.- Niezłe zdanie na początek nieprawdaż?
Mimo tego, że  niecałe 3 miesiące stuknie mi dwudziesta to czasami czuję się jak dzieciak... no i tak się zachowuję czasami... w sumie to często dość. Ci, którzy znają mnie dość dobrze już chyba przywykli do moich różnych odpałów i akcji. I nie trzeba szukać daleko przykładów... ostatnio w Gdańsku biegłam jak wariatka po watę cukrową i stałam tylko po to żeby ją kupić przez kilka minut w kolejce, w której średnia wieku wynosiła około 5-6 lat >.<
Albo w Malborku na spacerze z A., kiedy byliśmy w okolicy zamku i rozglądaliśmy się po wszelkiej maści straganach to co wpadło mi w oko? No oczywiście, że takie ringo na głowę z białą chustką doczepioną z tyłu... i co jest w tym wszystkim najsmutniejsze? Że teraz nie wiem jak je na allegro znaleźć :(
Ale wracając do tematu... jestem gdzieś tam dużym dzieckiem i niestety, nie planuje w najbliższym czasie tego zmieniać. Myślę, że gdybym nie była właśnie taka to nie odważyłabym się n…

Zmoknięty Kopciuszek

Obraz
Jak wiecie, lub nie, byłam wczoraj w Gdańsku. Tak w drodze powrotnej ze Szczecina wdepnęłam. Powiedziałabym, że przypadkiem, ale  skłamałabym, bo to był przystanek zaplanowany świadomie. Dlaczego? Bo Plateau, Ewa Błachnio i Sonia Bohosiewicz na Dolnym Mieście. No i oczywiście spotkać się z Agu- z nikim nie pije się wody z saturatora tak jak z nią :D
W Gdańsku byłam o 16, ale zanim się ogarnęłam i dotarłyśmy na miejsce zrobiła się 17.30. A na Łąkowej (podziękowania dla dwóch przystojnych stróżów prawa, którzy wskazali nam drogę  >.<) regularny festyn, taki jak u mnie gdy są dożynki lub odpust przy kościele- odlot na maksa. Choć nie to było naszą pierwszą myślą po dotarciu na miejsce hyhy... nieważne :D
Choć nie muszę najpierw wstawić zdjęcie tęczy, którą widziałyśmy, bo to taka nasza dencza i takie tam :)
Photo by Agu
Jako, że do 19 czasu kupa, a pod sceną tłoków nie było bo pogoda niepewna, poszłyśmy połazić i pozwiedzać i znalazłyśmy coś wspaniałego... WODĘ!!! Ale to nie była z…