Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Na plażach Zanzibaru...

Obraz
Już drugi raz miałam okazję uczestniczyć w koncertach na Placu Orła Białego odbywających się z okazji Jarmarku Jakubowego. Rok temu był to niezapomniany koncert Poparzonych Kawą Trzy. W tym roku zagrał Grzegorz Turnau. A w przyszłym roku może Plateau? albo SDM? Miło by było bardzo :)
Ale wróćmy do naszych baranów...
Koncert zapowiedział taki pan w śmiesznym operowym nieco wdzianku, ale tradycyjnie nie będę się rozpisywać na ten temat.
A sam koncert genialny! Może nie wszystkie utwory znałam (o dobra znałam w sumie mooooże 5 piosenek). Może pan Turnau nie śpiewa może tak jak wokalista Plateau (czyli tak jakby do każdego osobiście), ale też umie fajną rzecz. Mianowicie stworzył niesamowicie kameralną atmosferę. Gdyby nie pizgajacy (przepraszam za to słowo, ale żadne inne  nie odda siły wiatru) wiatr to powiedziałabym, że spędziłam półtorej godziny w kameralnej sali koncertowej. I było to bardzo sympatyczne półtorej godziny praktycznie pod samą scenę (w pierwszym rzędzie siedziałam :D )

Wyspa Skarbów

Obraz
Nie chciałam zaczynać od Elbląga, ale jednak...
Jako, że jestem herbaciarą Kawiarnia Wyspa Skarbów to jedno z moich ulubionych miejsc w tym mieście i jedno z niewielu w tym miejsc, gdzie za rozsądną cenę można opić się dobrej(!) herbaty do oporu, bo 7-9 złotych (zależy od gatunku) za dzbanek herbaty to nie jest aż tak wiele, a w cenę dodatkowo wliczone są dodatki takie jak miód, imbir, cytryna czy konfitura.

A  jak właściwie znalazłam to miejsce?

Cóż... w 3 klasie liceum zdarzyło mi się pójść na wagary z moją paczką (między innymi z Agu) na Stare Miasto. Po jakimś czasie znudziło nam się łażenie i stwierdzałyśmy, że warto by gdzieś usiąść nad czymś dobrym i tak stanęło na Wyspie... Wtedy ja z Agą wzięłyśmy sobie na spółkę dzbanek herbaty (i starczyło dla obu do oporu) prosząc o dwie filiżanki (maleńkie, porcelanowe, cudowne), a nasze koleżanki o jakieś inne smakołyki, nieważne...

Sama kawiarnia jest bardzo klimatyczna, miękkie sofy, bibeloty, sufit wyklejony zdjęciami i obrazy na ścia…

najbardziej

Po pierwsze to ja lubię być sam Raz na jakiś czas zupełnie sam  Zupełnie sam Wina smak w deszczowy i jesienny dzień (Plateau- Najbardziej) Pod słowem najbardziej można wiele zawrzeć, wiele powiedzieć, nadać mu różny sens w zależności od tego jak będziemy żonglować słowami, co dodamy. Jednym słowem, pod hasło najbardziej można podciągnąć WSZYSTKO! Ale ja nie chcę o wszystkim. Choć może to wyglądać, że piszę o wszystkim, ale to nie będzie tak. Dobra namotałam strasznie, ale cóż... Najbardziejlubię, tak bo będę pisać o tym co lubię. Taki pozytyw...
Najbardziej lubię (będę sie powtarzać, ale to celowo :)) miłość we wzroku Łapusia, kiedy go drapię po mordce lub szyi- uwielbia to psinka moja...
Najbardziej lubię ten moment na sekundę przed pierwszym dźwiękiem na koncercie. Kiedy wszyscy na sali trwają w takim specyficznym skupieniu. Ta chwila zawsze jest taka jakby magiczna.
Najbardziej lubię truskawki. Prosto z krzaka, takie niemyte otrzepane tylko z piasku. I tylko z mojego ogródka <3
Najbardzi…

To miejsce na mapie...

Witajcie!
Zainspirowana blogiem MiejsceZaMiejscem, którego czytuję można by powiedzieć że jak na mnie regularnie, postanowiłam stworzyć coś w rodzaju przewodnika? zbioru? miejsc o których mogę powiedzieć że z jakiegoś powodu są moje. Czasami będą to miejsca mojego dzieciństwa, czasami miejsca w których bywam dość często, miejsca z którymi wiążą się wspomnienia i wszystkie inne z którymi w jakiś sposób się identyfikuję :)