Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Hipnotyzuj, wtedy mnie masz...

Obraz
Witajcie,
Jest już późno już trochę, ale ja przez te głupie ferie trwające miesiąc sypiam o naprawdę dziwnych porach.
A dzisiaj siedzę sobie i słucham... Nataszy Urbańskiej.
Hipnotyzuj mnie... i wiecie co, lubię tą piosenkę. Z każdym kolejnym odsłuchaniem coraz bardziej. Oczywiście wszyscy wiemy doskonale, że to nie w moim stylu i tak dalej, ale jakoś tak po prostu stało się.  Choć sam w sobe utwór mało ambitny i w ogóle :)
Jednym z plusów jest Titus w teledysku hah.
Dobra a teraz idę jednak spać :D M.

.Infantylnosć

Cześć,
Dziś chciałam napisać krótko o pewnym zjawisku. Jak domyślacie się pewnie będzie to o infantylności... u mężczyzn.
Infantylność- niedojrzałość, dziecinność w zachowaniu osoby dorosłej, tak pokrótce.

Jest to coś czego nie znoszę strasznie, zwłaszcza ostatnimi czasy. Zwłaszcza jak facet się tak zachowuje. A już najbardziej denerwuje mnie jak facet infantylnie się wyraża.
Gdy słyszę "kicie", "bąbelki" i "misie" skierowane do mnie to dostaję białej gorączki.Czy ja mam trzy lata? Albo może na imię mi Bąbelek, Kicia albo niedaj Posejdonie, Misiu?
Misiu to był mój piecho kochany, był niestety, już 3 lata będzie jak go niema.
Kicia... cóż spróbujcie powiedzieć to głośno... jakiej intonacji nie użyjecie brzmi tak samo okropnie... jak pieniążki, jeśli nie gorzej.
Bąbelek? To określenie pasuje do małego 2 letniego dzieciaczka, który jest słodki i pyzaty, że aż by go schrupał :D, ale nie do kobiety lat prawie 20... no na Teutatesa!
Przykładów mogłabym podać jeszcze…