All that she wants...

Cześć,
pozdrawiam z PWSZ. Siedzę właśne jak widać na ćwiczeniach tak intensywnie. Nie potrafię jakoś się skupić na pedagogice emancypacyjnej, bo w głwie brzmi mi ciągle "All that she wants". Dzisiaj byłam w moim liceum, gdzie spotkałam sie z Jennym i było sympatycznie. Było prawie tak jak za starych dobrych czasów. Siedzieliśmy u Pani P. i gadaliśmy jak zawsze na milion tematów na minutę, a Mateusz okupował (?) Pentasia grajac w Temple Run 2. Czyli jak w liceum hehe.
Potem niestety przyszedł czas na naukę i dlatego tu siedzę. Ale droga "na szafot" upłynęła mi bardzo sympatycznie bo Jenny ruszył kuperek i mnie odprowadził, normalnie nie mogliśmy się nagadać, no ale w sumie to rzadko się widzimy.

Dobra, czas jednak powrócić do Fereira. Na koniec chciałabym pozdrowić Mateusza i podziękować za dzisiaj.

Margot.

Post Scriptum: a już jutro «Dzieła wszystkie Szekspira» w Teatrze im. Aleksandra Sewruka :-)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bawię się świetnie...

Niby-nóżka niby-mózg

W kartonie