Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Czesał czyżyk czarny koczek...

Obraz
Cześć!
Wiem, że ostatnio straaasznie narzekałam, ale nie będę za to przepraszać, bo przecież mam prawo do chwili słabości.
Wczoraj w sumie nie licząc tej półtorej godziny w teatrze, też nie było zbyt dobrze. Do tego stopni, że obraziłam się na życie i nawet obiadu nie zjadłam.
Na szczęście dziś już jest OK
Miałam dziś (a nawet może już wczoraj) egzamin z psychologii, który... zdałam, na 3+ tylko co prawda, ale w czwartek idę na poprawę (kuuuuuujon!). A jutro (no chyba jednak już dziś :P) pyta z pedagogiki wczesnoszkolnej z ćwiczeń i mam na tym przedmiocie prezentację, ale będę silna i dam radę!
A teraz idę jednak już spaaaaaać
Dobranoc :)


.no life

Cześć,
I znów pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam..., ale wiecie co, czasami życie wygrywa ze mną. Tak jak dzisiaj. Taaaakie miałam plany, ale skończyło się na tym, że właściwie cały dzień spędziłam w łóżku z Pentasiem czytając (kolejny raz, tym razem na wyrywki) panią Margit Sandemo i Jo Nesbo. Taka jestem nie do życia i umieram, bo boli.
A jutro poprawa ze słówek z angielskiego i na wtorek praca z pojęć i systemów.
Chyba tracę powoli do tego wszystkiego serce, do użerania ze Smerfem (choć jeszcze na otwartą drogę wojny nie wstąpiłam, punkt przesilenia zbliża się nieubłaganie -.-). Nawet do muzyki i rysowania powoli zaczynam tracić cierpliwość. I do bloga też... do wszystkiego a najbardziej do siebie.
Ale się użalam nad sobą, wiem, wiem. Z tego mojego użalania płyną jednak pewne wnioski.
Brakuje mi CELU, zwyczajnie jakiegoś SENSU (w Jasminum był taki moment, kiedy jeden z braciszków, Czereśnia chyba, nosił figury świętych, których pierwsze litery imion układały się w słowo SENS…

All that she wants...

Cześć,
pozdrawiam z PWSZ. Siedzę właśne jak widać na ćwiczeniach tak intensywnie. Nie potrafię jakoś się skupić na pedagogice emancypacyjnej, bo w głwie brzmi mi ciągle "All that she wants". Dzisiaj byłam w moim liceum, gdzie spotkałam sie z Jennym i było sympatycznie. Było prawie tak jak za starych dobrych czasów. Siedzieliśmy u Pani P. i gadaliśmy jak zawsze na milion tematów na minutę, a Mateusz okupował (?) Pentasia grajac w Temple Run 2. Czyli jak w liceum hehe.
Potem niestety przyszedł czas na naukę i dlatego tu siedzę. Ale droga "na szafot" upłynęła mi bardzo sympatycznie bo Jenny ruszył kuperek i mnie odprowadził, normalnie nie mogliśmy się nagadać, no ale w sumie to rzadko się widzimy.Dobra, czas jednak powrócić do Fereira. Na koniec chciałabym pozdrowić Mateusza i podziękować za dzisiaj.Margot.Post Scriptum: a już jutro «Dzieła wszystkie Szekspira» w Teatrze im. Aleksandra Sewruka :-)

Krakowski Ukośnik!

Obraz
Konicziwa!
Dzisiaj chciałabym powrócić z moją podróżą, albowiem KRAKÓW!


Jeśli chodzi i podróż na trasie Gdańsk- Kraków to te 10 prawie 11 godzin minęło mi w sympatycznym towarzystwie Ani, z którą się umówiłam na fb i Konrada poznanego w autobusie. Choć nie obyło się i bez przygód typu walka z automatem w Łodzi, ale to takie typowe.  Kraków powitał mnie deszczem, ale na szczęście nie jakimś przenikliwym :) po wydobyciu się z autobusu na krakowskim dworcu pojawił się zasadniczy problem... w którą stronę?  I tu do akacji wkraczają koledzy z Bochni (pozdrawiamy :D), których spotkaliśmy nieopodal i którzy jak się okazało zmierzali na tenże sam koncert, no i nie bardzo mieli pomysł gdzie iść. Idąc więc zwartą grupą doszliśmy do najbliższego skrzyżowania i... i stanęliśmy w miejscu, ale nawinęła się taka jedna pani z psem (oooo to było przeżycie huh) i powiedziała nam mniej więcej jak mamy się kierować, a że przed koncertem takim watro wprowadzić się w jeszcze bardziej imprezowo-koncertowy n…

Postanowienia

Obraz
Witajcie!
Już niebawem kolejna część o moim   tour po Polsce, a tymczasem pora na postanowienia noworoczne. Zazwyczaj ich nie robię, ale w tym roku jednak!
No to MOJE POSTANOWIENIA NA 2015:
Koncerty i jeszcze więcej koncertów!Zgłębić tajemnice make-upu (nie żebym musiała, ale chyba się zaczęłam tym interesować ;D)Wyleczyć się z nadmiaru romantyzmu i marzeń o Bohunie na czarnym motocykluPozaliczać to co do zaliczeniaI CODZIENNIE! czytać 2 strony "Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych" Wł. Kopalińskiego Słowo na dziś: ABDERYTA głupiec, kiep, tępak, kołtun; por. beocki -gr. abderites- mieszkaniec Abdery, (miasta portowego w Tracji), jej mieszkańcy (mimo, że była ojczyzną Demoktyta, Protagorasa i in. sławnych ludzi) uchodzili za ograniczonych prowincjuszy.
Czyli z polskiego na nasze- tak jakby być z Sosnowca xD (Ci co oglądali "Świętą wojnę" wiedzą o co chodzi)
To by było na tyle...
Margot
a na koniec PIOOOOSENKA!