Happy B'day!

Konicziła!
A wiecie, że dziś (a właściwie to już wczoraj :D) są moje urodziny. Yay! Może nie obchodzę jakoś specjalnie tego święta, bo i nie ma czego, ale zawsze ten dzień napełnia mnie pozytywnymi uczuciami do świata bo każdy próbuje być dla mnie miły heh
Tylu ludzi napisało mi życzenia/ zadzwoniło do mnie, że ojejciu, choć jeśli chodzi o te życzenia na Fakebooku to wszyscy wiemy jak to jest, ale i tak miło :D

Ale i tak mimo wszystko we ar de sampions! Dlaczego? Bo odezwała się we mnie najgorsza choroba świata- KOBIECA LOGIKA! Tak wiem brzmi okropnie, ale tak jest...
A jak się odezwała? Otóż siedziałam na Fakebooku i chciałam odpisać znajomej i nagle okazało się, że czat nie działa (straaaszne, katona ta strofa normalnie), i wtedy kobieca logika zaatakowała:  "Ojej czat na facebooku nie działa, trzeba coś z tym zrobić... już wiem! pomaluję paznokcie, może nie rozwiąże to problemu, ale przynajmniej będę miała pomalowane paznokcie". I cóż czat dalej nie hula, ale ja siedzę z czerwonymi pazurkami i czuję się nieco kaleka bo ja zawsze mam tak, że jak już nałożę lakier na paznokcie to boję się czegokolwiek tknąć w przekonaniu że mi się lakier odpryśnie zrobią się odciski palców itd. ale i tak jest fajnie :D

A tymczasem odmeldowuję się aby udać się na spoczynek,
M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bawię się świetnie...

Niby-nóżka niby-mózg

W kartonie