Melancholia, bar papieros...

Witajcie po krótkiej przerwie :)
Wczoraj był 1 listopada, dzień wspomnień i te de, ale nie będę się rozpisywać bo dziś chciałabym tak wesoło.
Siedzę sobie, słucham Iggy'ego Popa, zajadam rogaliki i czekoladę Panna Cotta od Wedla i twarz mi się śmieje. A z czego? Tak ogólnie, bo zrobiłam kilka odkryć na swój prywatny użytek i jest niedziele i już coraz bliżej do wyjazdu i świat jest piękny :)

Przepraszam, że dziś tak króciutko, ale Iggy wzywa do tańca :D

Margot!

Do wyjazdu: 18 DNI!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bawię się świetnie...

W kartonie

Niby-nóżka niby-mózg