Sunny day sunday

Witam wieczornie po dłuższej przerwie!
Tyle się u mnie zmieniło, że ojeju, ale myślę że na plus...
STUDIUJĘ! Pedagogikę ze specjalnością wczesna edukacja. I wiecie co Wam powiem... fajne są te studia. Dużo rysujemy i... gramy na pianinie! Tak ja- osoba najmniej muzykalna ze wszystkich jakie znam- umiem (prawie) zagrać Wlazł kotek na płotek! No kto by pomyślał, bo ja na pewno nie hihi.
A dzisiaj dzień zaczęłam pozytywnie od upieczenia ciasta ze śliwkami... pycha było <3
w następnym poście wstawię przepis bez zdjęć co prawda bo nie zdążyłam zrobić (tak szybko poszło, bo gości miałam :) ) ale może kogoś to zainspiruje i Tym przepisem otworzę niejako nowy "cykl" na tym blogu. Jak go nazwę jeszcze nie wiem, ale cosik wymyślę. Fajnie będzie na pewno.
a co do dzisiejszego dnia to w ogóle miło i spokojnie było i nawet aura na zewnątrz dopisała, aż przyjemnie było siedzieć na podwórzu, szkoda, tylko, że prognozy na następne dni tak optymistyczne nie są. I jeszcze ta koszmarna socjologia ze smerfem jutro. Aż się normalnie boję. I te jego nieśmieszne żarty, z których wszyscy się śmieją... a może to ja mam skrzywdzone poczucie humoru??? Ale nic to! jak powiedziałby Mały Rycerz (Michał Wołodyjowski- dla nie wiedzących, bohater Trylogii H. Sienkiewicza), to tylko 45 minut ćwiczeń i dwa razy tyle wykładu. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni.

Goś.

Do Margot's Tour pozostało:
32 DNI!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bawię się świetnie...

Niby-nóżka niby-mózg

W kartonie