Ciasto ze śliwkami

Obiecany przepis :D i nawet uchował się ostatni kawałek, więc są zdjęcia!

SKŁADNIKI:
2 szklanki mąki
3/4 kostki margaryny
3/4 szklanki cukru (jak ktoś lubi to można dać więcej, ale i z taką ilością jest dostatecznie słodkie)
4 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Cukier waniliowy (opcjonalnie)
Śliwki (u mnie chyba to były węgierki, nie jestem pewna bo owoce brałam ze słoika gdyż w moim sadzie był wyjątkowy nieurodzaj na wszelkie owoce, choć jak wiadomo lepsze byłyby świeże, ale na szczęście moja mama zrobiła w zeszłym roku specjalne śliwki do ciasta to znaczy nie zalewała ich syropem z wody i cukru jak do kompotu, tylko połówki śliwek przesypała tylko cukrem i zagotowała żeby słoiki się zamknęły)

PRZYGOTOWANIE:
Margarynę utrzeć z cukrem. Stopniowo dodawać mąkę i jajka. Ciasto wyłożyć na posmarowaną i wysypaną bułką tartą, bądź wyłożoną papierem (osobiście skłaniam się ostatnio ku drugiej opcji- mniej szorowania blach potem :D ) blaszkę. Ułożyć na wierzchu owoce. Piec ok.40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni bez termoobiegu. Po wystygnięciu posypać cukrem pudrem i et volia!




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bawię się świetnie...

Niby-nóżka niby-mózg

W kartonie